Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzierganie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzierganie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 lutego 2015

Pufy zpagetti - wygodne i stylowe siedzisko w Twoim domu

Na pewno nie jedna z Was ma w domu stare, zmechacone, nie nejczystsze już pufy, które wiele przeszły lub mają nawet więcej lat niż sam właściciel. Stoją zakurzone w komórce lub w piwnicy, bo nie było kiedy ich wyrzucić lub "a nuż się jeszcze przyda!". A pewnie, że się przyda! Jeśli tylko zapragniecie mieć w domu ciekawe i stylowe siedzisko, które na pewno nada wyjątkowy akcent nie jednemu pomieszczeniu - kto by nie chciał?:-) Na pomoc w tej metamorfozie znów przyszło mi szydełko i kilka motków zpagetti. 
Swoją pufę w kształcie sześcianu przytargałam ze strychu, gdzie stała w kącie okurzona, z dziurami i plamami tu i ówdzie. Na szczęcie domownicy nie skazali jej na stracenie, dzięki temu mogłam ją teraz przywrócić do łask ;-) Niestety nie zrobiłam zdjęć, jak pufa wyglądała przed metamorfozą, ale możecie za to zobaczyć efekt mojej pracy. Wydziergałam pokrowiec, używając motka w kolorze grafitu (ostatnie zdjęcie, pufa na samym dole). Pozostałe pufy zrobiłam od zera. Są wypełnione granulatem styropianowym, obszyte tkaniną i pokryte dzierganym zpagetti. 

Czasem na prawdę warto dwa razy się zastanowić zanim któryś ze starych szpargałów trafi na śmietnik. Spojrzeć na rzecz pod innym kątem. Dzięki twórczemu podejściu można nie tylko odświeżyć stary wygląd przedmiotu, ale także (jeśli przestało już spełniać swoje zadanie) wykorzystać go do czegoś zupełnie innego... Ale o tym w kolejnych postach ;-)





Kolor puf: śliwkowa, wrzosowa i szaro-granatowa, 
Wymiary: średnica 50 cm, wysokość 40 cm. 
Pufa wypełniona granulatem styropianowym jest bardzo wygodna i stabilna, dopasowuje się do kształtu ciała. Na pewno stanie się ulubionym siedziskiem lub inspiracją do zabaw. Pasuje do każdego wnętrza i ociepla je wizualnie, jest bardzo lekka i funkcjonalna, nadaje styl i charakter każdemu wnętrzu.

wtorek, 27 stycznia 2015

Szydełkowe pierwsze kroki

Na dobry początek przedstawiam moje pierwsze próby szydełkowe. Jako, że toaletka kobiety rzadko kiedy przypomina poukładany świat kosmetyków, perfum i innych niezbędnych bibelotów, postanowiłam nieco poskromić ten chaos. Dobrym materiałem do tego, były świeżutko zamówione bawełniane, grube sznurki oraz szydełka, które swojego czasu były w Lidlu w 3 rozmiarach i przystępnej cenie. Podstawowy ścieg szydełkowy pokazała mi mama i tak oto powstały dwa organizery na kosmetyki lub na co tylko zechcę. Są w neutralnych kolorach, pasują do prawie każdej przestrzeni, a pleciony materiał ociepla wizualnie pomieszczenie. No i co najważniejsze - chaos poskromiony! :-)

Edit: Wkrótce potem powstał pokrowiec na pufę, tym razem wydziergany z modnej ostatnio bawełnianej włóczki zpagetti!:-) Trochę zabawy przy tym było, pierwsze próby wydziergania tak dużej powerzchni nieco nadszarpnęły moją cierpliwość ;-) Ale po paru... lub parunastu próbach i pruciu, zaczynaniu od nowa, po dwóch dniach zrobiłam ostatnie oczka i... voila!